CZY MUSIMY PŁACIĆ CZYNSZ SKORO UMOWA NAJMU JEST NIEWAŻNA?

Wynajmowaliśmy z mężem i dziećmi mieszkanie. Na umowie było napisane ze umowa jest na czas określony tj. od 30.04.2010 r. do 10.11.2010 r. Po tym okresie żadna inna umowa nie była podpisana a mieszkaliśmy do 10.06 2011 r. Tydzień wcześniej oznajmiliśmy właścicielowi że się wyprowadzamy, jednak właściciel nie chce przyjąć protokołu zdawczo-odbiorczego mieszkania oraz stanu licznika prądu i domaga się pieniędzy w kwocie dwóch czynszów, których nie zapłaciliśmy. Przy wynajęciu wpłaciliśmy kaucję 1200 zł.

Pierwotnie umowa była zawarta na czas określony. Potem jednak gdy wygasła a najem był kontynuowany (co obie strony akceptowały) stosunek najmu przekształcił się zgodnie z przepisami – w umowę na czas nieokreślony. Tak więc nie jest absolutnie tak, że umowa najmu jest nieważna. Mówi o tym art. 674 Kodeksu cywilnego.
Jeśli chodzi o wypowiedzenie to zgodnie z art. 688 Kodeksu Cywilnego najem można wypowiedzieć najpóźniej na 3 miesiące naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego. Dlatego właściciel chce zapłaty za 2 miesiące a za trzeci potrąci sobie z kaucji.
Przepis art. 688 K.c. chroni interesy stron umowy. Nie może być bowiem tak, że wynajmujący zostanie, z dnia na dzień, zaskoczony decyzją najemcy, który nagle stwierdzi, że się wyprowadza. Właściciel lokalu także musi mieć czas na znalezienie innego najemcy, rozliczenie, ew. podjęcie innych czynności i działań co do lokalu. Działa to w obie strony bo i właściciel może wypowiedzieć także z 3-miesięcznym wyprzedzeniem i najemca może w tym czasie szukać sobie innego lokum.
Zalecalibyśmy abyście podjęli Państwo próbę negocjacji z właścicielem, tak aby jakąś część kwoty Państwu „odpuścił”. Gdyby tak się stało, proszę porozumienie takie spisać na papierze, tak aby potem nie okazało się, że właściciel jednak wniesie sprawę do sądu i zażąda zapłaty reszty kwoty. Powinno to być oświadczenie właściciela, w dużym uproszczeniu, mniej więcej o treści „w dniu … strony rozliczyły się i nie będą zgłaszać względem siebie żadnych dalszych roszczeń”.
Jako argument przetargowy możecie Państwo np. powiedzieć, że „w razie porozumienia nie będzie konieczne występowanie na drogę sądową”, albo też, „że właścicielowi będzie trudno wyegzekwować roszczenia od Państwa i poniesie tylko niepotrzebne koszty” lub w jakikolwiek inny sposób go zniechęcić do wchodzenia w spór.