WYMELDOWANIE BEZ WIEDZY I ZGODY OSOBY ZAMELDOWANEJ

Zostałam wymeldowana ze stałego adresu zamieszkania i nie zostałam o tym poinformowana przez osobę wymeldowującą mnie, ani przez Urząd, ponieważ osoba wymeldowująca mnie napisała w piśmie, że nie można się ze mną skontaktować i nieznane jest moje miejsce zamieszkania, co jest nieprawdą. Od 6 lat mieszkam za granicą a pojawiam się tam, nie rzadziej, niż dwa razy do roku, ponieważ odwiedzam moich rodziców. Studiuję w Polsce. W miejscu stałego zameldowania znajdują się moje rzeczy, jednak osoba wymeldowująca mnie napisała w piśmie, że zabrałam wszystkie swoje rzeczy. Czy istnieje podstawa prawna do wymeldowania mnie? Czy wymeldowanie na podstawie fałszywych informacji jest przestępstwem i czy mogę na tej podstawie zakwestionować swoje wymeldowanie? Jeśli jest karalne, jaka jest kara w tym przypadku? Od pół roku nieświadomie posługiwałam się nieważnym dowodem osobistym i wymienię go dopiero we wrześniu, kiedy będę w Polsce. Czy mogę pociągnąć do odpowiedzialności za taki stan rzeczy osobę wymeldowującą mnie? Gdybym chciała załatwić sprawę polubownie, czy mogę zaproponować tej osobie wysłanie moich rzeczy na jej koszt pod wskazany adres?

Zgodnie z prawem, jeśli nie przebywała Pani pod stałym adresem przez okres 3 miesięcy, powinna Pani się wymeldować. Wystarczy więc zgłoszenie do urzędu, że dana osoba nie zamieszkuje pod wskazanym adresem od dłuższego czasu i urząd wszczyna postępowanie administracyjne, by zweryfikować te informacje. Pracownicy rozpytują nawet sąsiadów podczas takich czynności. Jeśli z uzyskanych informacji będzie wynikać, że dana osoba nie zamieszkuje, a tylko bywa kilka razy w roku, to jest to podstawa do wymeldowania takiej osoby z adresu stałego. Przy czym podkreślić trzeba, że meldunek nie upoważnia  do niczego, nie niesie ze sobą żadnych praw do lokalu. Potwierdza jedynie fakt zamieszkiwania pod danym adresem.
Przepisy ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych mają charakter porządkowy. Istotą ewidencji ludności jest to, aby rejestracja miejsca pobytu była zgodna ze stanem faktycznym. Podstawa prawna to:
– art. 15 ust. 2 lub art. 47 ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. O ewidencji ludności i dowodach osobistych (t.j. Dz.U. Z 2006r. nr. 139, poz. 993 z późn. zm.),
– Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 27 grudnia 2010r. w sprawie zgłaszania i przyjmowania danych niezbędnych do zameldowania i wymeldowania oraz prowadzenia ewidencji ludności i ewidencji wydanych i unieważnionych dowodów osobistych (Dz. U. z 2010 r. Nr 257, poz. 1743),
– Ustawa z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.).
Od decyzji o wymeldowaniu przysługuje odwołanie do Wojewody (w Pani przypadku za pośrednictwem Burmistrza Miasta K…) w terminie 14 dni od daty otrzymania decyzji.
Jeśli chodzi o Pani rzeczy, to nie zamieszkując pod wskazanym adresem, pozostawiła je Pani na własne ryzyko. Nikt nie odpowiada za Pani prywatne rzeczy. Jeśli doszło do ich przywłaszczenia, to może Pani zgłosić ten fakt na Policję, dochodzić ich zwrotu lub zapłaty odszkodowania od sprawcy. Melduje się nie rzeczy w mieszkaniu, ale osobę. Pozostawione rzeczy mogą co prawda wpłynąć na ocenę urzędników wizytujących korzystnie i wskazywać, że faktycznie Pani tam zamieszkuje, jednakże jeżeli z wywiadu przeprowadzonego wśród sąsiadów wynikło, że Pani tam nie zamieszkuje a jedynie bywa dwa razy do roku, to jest to decydująca okoliczność i pozwala na wymeldowanie Pani z tego adresu. Poza tym trudno byłoby przy przeprowadzaniu wywiadu ustalić czyje są rzeczy znajdujące się w lokalu.
Jeśli urzędnicy w wywiadzie stwierdzili, że są podstawy do wymeldowania to oznacza, że nie ma Pani w takiej sytuacji żadnych podstaw do oskarżenia osoby wymeldowującej o podanie nieprawdziwych informacji w urzędzie.